lubie taką cisze,
kiedy jestesm sama
zasluchana w swoje mysli,
to tak jakbym stala
na rozstaju drog
tyle drogowskaz
kazdy w innym kieunku
moje mysli pogubily sie,
ktora droge wybrac,
nie chce ogladac sie za siebie,
zawsze robie ten krok do przodu
ale co dalej?
wydaje mi sie ze wybieram sluszny kierunek
zeby tylko nie zatrzymac sie w miejscu
pozbierac mysli,
posluchac podpowiedz
ktora jest sluszna?
intucji..
glosu serca
czy glosu rozsadku?
sama sobie odpowiem na te pytania
wsluchajac sie w cisze
umocnilam swoja wiare w siebie
dam rade ,jestem silna,
dobrze jest tak czasami
posiedziec w ciszy
i pobyc tak sama ze soba.
ewa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz